KERATYNOWA SERIA DO WŁOSÓW DELIA CAMELEO - moje odczucia z użytkowania całej serii.
Włosy to wizytówka każdej zadbanej kobiety. Poniszczone, matowe, rozdwajające się nie przykuwają oka mężczyzn, a dodatkowo nie dodają nam kobietom pewności siebie. Jeśli jednak odpowiednio o nie dbamy, pielęgnujemy i mimo uwarunkowań genetycznych ciągle stoimy na straży ich względnego wyglądu i kondycji, mamy szansę na wyhodowanie całkiem pięknych pukli.
Dzisiejszy post poświęcony został przeze mnie serii keratynowej do włosów marki Delia Cosmetics. Przyznam szczerze, że wcześniej z tej firmy używałam tylko henny (byłam średnio zadowolona) oraz żelu do brwi.. ale to było ładnych kilka lat temu. Jakie odczucia wzbudziła we mnie seria do włosów?
Na pierwszy rzut idzie szampon. Niewątpliwie pierwszym atutem tego szamponu, jaki dostrzegłam to pompka oraz smukła butelka, nie zajmująca w łazience zbyt wiele miejsca. Szampon zawiera 250 ml produktu, przeznaczony dla ekstremalnie zniszczonych włosów (ja takowych nie posiadam, ale są na pewno bardzo delikatne, osłabione farbowaniem na jasne odcienie), a także mający na celu przynieść naszym włosom efekt wygładzenia oraz odżywienia. Dodatkowo moim skromnym zdaniem produkty z tej serii przepięknie pachną i bardzo przyjemnie myje się nimi włosy. Szampon dobrze się pieni (zasługa silikonów), aczkolwiek moje włosy bardzo je lubią i świetnie z nimi współpracują. Dobrze myje, a ponadto nie sprawia wrażenia splątanych włosów. Po prostu dobrze sprawdza się w swojej roli, od szamponu nic więcej nie wymagam.
Dzisiejszy post poświęcony został przeze mnie serii keratynowej do włosów marki Delia Cosmetics. Przyznam szczerze, że wcześniej z tej firmy używałam tylko henny (byłam średnio zadowolona) oraz żelu do brwi.. ale to było ładnych kilka lat temu. Jakie odczucia wzbudziła we mnie seria do włosów?
Zacznę od tego, że kosmetyki te trafiły do mnie dzięki uprzejmości Radia Łódź. Wygrałam je w jednym z konkursów, także bardzo się cieszę, że miałam szansę je przetestować, nie wydając na to ani grosza. W skład zestawu wszedł keratynowy szampon do włosów, odżywka w kremie, a także płynna keratyna, traktowana przeze mnie po prostu jako odżywka w spray'u. Wszystko było ładnie opakowane w firmowej torebce. Nie powiem, cieszyło oko i to bardzo! Postanowiłam używać wszystkiego razem, żeby najlepiej sprawdzić działanie tych produktów.
Gdy przychodzi czas na nałożenie odżywki nasze wymagania jednak rosną. Chcemy by odżywka dobrze nawilżała nasze włosy, odżywiała je, a także pomagała nam w rozczesywaniu ich po wysuszeniu ręcznikiem. Ta odżywka sprawdza się u mnie dobrze, ale nie jest jakaś fenomenalna. Na pewno nie sprawi, że nasze włosy będą wyglądać jak z reklamy, aczkolwiek nieźle je wygładza, a także sprawia, że rozczesywanie jest o wiele prostszą czynnością. Do tego pozostawia na naszych włosach przepiękny zapach, który utrzymuje się do kolejnego mycia.. ja wprost za nim przepadam!
Na ostatni rzut idzie płynna keratyna, czyli odżywka w spray'u. Jeśli chodzi o nią, to ja osobiście używam jej pod kątem termoochrony. Zauważyłam też po niej, że moje włosy bardziej błyszczą, oraz ładniej wyglądają na zdjęciach (połysk znajdujemy też w obietnicach producenta). Też nie jest jakimś spektakularnym produktem, niezbędnym w naszej kolekcji kosmetyków do włosów, ale na pewno przydaje się przy suszeniu ich gorącym nawiewem. Pachnie najmniej przyjemnie z całej serii, ale nie jest to jakiś nieprzyjemny zapach. Jest bardzo wydajna, zresztą jak cała ta keratynowa seria.
Jeśli miałabym podsumować dzisiejszy wpis o tych kosmetykach, napisałabym, że są to kosmetyki bardzo przyzwoite i za równie przyzwoitą cenę. Są dostępne w Rossmannie, więc nie będzie kłopotu z ich zakupem. Pięknie pachną, spisują się całkiem nieźle w swoich rolach, także nie mam im nic do zarzucenia. Wiadomo, że jeśli chcemy naprawdę odżywić, wzmocnić nasze włosy to musimy zainwestować w produkty wyższej półki, bądź zabiegi fryzjerskie. Na podstawową pielęgnację włosów te produkty będą w sam raz.
Pozdrawiam, Karolina.





